Studenckie praktyki – dlaczego warto pogodzić studia z pracą

Wróć do spisu artykułów

Studenckie praktyki - czyli pierwszy problem studenta. Obserwując, jaki problem ze znalezieniem pracy mieli ich starsi koledzy – dziś studenci rozumieją już, że sam dyplom wyższej uczelni nie wystarczy. W niemal każdym ogłoszeniu o pracę wymagane jest doświadczenie zawodowe. Jak szukać pierwszej pracy, aby zyskać cenny punkt w CV? Jak to doświadczenie dobrze zaprezentować pracodawcy?

Student na rynku pracy

Gdy bezrobocie jest wysokie – tak jak obecnie, najtrudniej na rynku pracy mają studenci bez doświadczenia zawodowego. Ich koledzy po technikach czy szkołach policealnych mają jakiś fach, zwykle są po praktykach zawodowych. Natomiast student, a nawet absolwent, często nie jest w stanie zaoferować pracodawcy konkretnych umiejętności. Co bowiem może robić np. absolwent modnego kierunku „Zarządzanie”?  Przecież nie ma pojęcia o tym, jak w praktyce działa firma i nikt rozsądny nie powierzy mu kierowania nawet małym zespołem.

W lepszej sytuacji są ci, którzy podczas studiów uczyli się konkretnie tego, co można sprzedać na rynku. Osoba po filologii angielskiej jest dla pracodawcy wiarygodna jako asystent zajmujący się tłumaczeniami, zaś ktoś po informatyce na pewno da sobie radę wykonując proste prace w „helpdesku” czy przy bazach danych. Także student politechniki ma większe szanse przekonać pracodawcę, że umie wykonać dla firmy pożyteczną pracę i przełożyć wiedzę ze studiów na praktykę.

W gorszej sytuacji są osoby po studiach takich filozofia, politologia czy stosunki międzynarodowe. Trudno taką wiedzę wyniesioną ze studiów wykorzystać w pracy zawodowej (zwłaszcza dla sektora komercyjnego) i niewielu absolwentów takich kierunków pracuje bezpośrednio w swoich dziedzinach. Dlatego zwłaszcza tacy studenci muszą już podczas nauki robić staże i praktyki, aby mieć jakąkolwiek szansę na rynku pracy. Choć studiowanie takich kierunków może być fascynujące i poszerzać horyzonty, nie przekłada się to bezpośrednio na zysk dla pracodawcy z zatrudnienia takiego absolwenta. Chyba, że podczas studiów zadbał o zdobycie także bardziej praktyczne wiedzy np. świetnie zna obce języki, zajmuje się grafiką komputerową czy wie, jak ubiegać się o Fundusze Unijne.

Po co pracować za darmo?

Może ci się wydawać dziwne, że pracodawcy oczekują doświadczenia zawodowego nawet przy prostych pracach, jak obsługa recepcji czy „wklepywanie” baz danych. Pamiętaj jednak, że po pierwsze nawet przy takich zadaniach doświadczenie zwykle oznacza większą efektywność i krótszy czas, jaki pracodawca musi poświęcić na wdrażanie stażysty czy pracownika. Pracodawcy wolą osoby mające pewne doświadczenie również dlatego, że jest wtedy większe prawdopodobieństwo, że osoba taka wie, jak się zachować w firmie, jak ubierać, jak współpracować w zespole. Wie już też, co znaczy konieczność wstania do pracy nawet, gdy się nie ma ochoty i czym różni się studencki luz od formalnych wymogów w firmie.

Dlatego właśnie warto pracować podczas studiów nawet, gdy nie jest się do tego zmuszonym ze względów finansowych lub też pracuje się za darmo, w ramach bezpłatnych praktyk i staży. Zdobyta praktyka i możliwość wypełnienia w CV rubryki „doświadczenie zawodowe” otworzą ci drogę do lepszych ofert pracy.

Jeśli nie musisz utrzymywać się z własnych pieniędzy warto, abyś wybrał na pewien czas choćby bezpłatną pracę, ale taką, w której nauczysz się naprawdę przydatnych rzeczy. Warto zrobić praktyki w prestiżowej firmie, gdyż wtedy będziesz mógł powiedzieć innym pracodawcom, że miałeś możliwość uczyć się u najlepszych i poznałeś, jak taka firma działa, jakie obowiązują zasady i standardy.

A jak nie mogę znaleźć żadnej pracy?

Zdarza się, że studentowi nie udaje się znaleźć nawet bezpłatnych staży i praktyk. Warto wtedy, by spróbował pracować jako wolontariusz, czyli świadczył bezpłatnie pracę poprzez organizacje pozarządowe (NGO; fundacje, stowarzyszenia). Wielu z was powie, że nie chce lub nie potrafi zajmować się osobami chorymi, niepełnosprawnymi czy starszymi. Ale to nie prawda, że tylko takie prace można wykonywać w ramach wolontariatu. Początkujący prawnik może świadczyć bezpłatne porady prawne w ramach organizacji pozarządowych oferujących taką pomoc. NGOs chętnie skorzystają z pomocy młodego informatyka lub webmastera. Student marketingu może się sprawdzić pomagając stowarzyszeniu w nagłośnieniu ich projektów, zaś osoba chcąca zajmować się eventami może się wykazać organizując piknik dla dzieci, wyjazd na kolonie czy pomagając przy konferencji.

Takie doświadczenie zawodowe jest tak samo cenne z punktu widzenia pracodawcy, jak wykonywanie analogicznej pracy w firmie. Tak samo rozwija miękkie kompetencje, np. uczy odpowiedzialności za powierzone zadania, współpracy z innymi, komunikatywności, zarządzania czasem, jak i pozwala zdobyć twarde umiejętności (w zależności od pracy np. zarządzanie stroną internetową, bazami danych, przygotowywanie budżetu na event, pisanie informacji prasowych). Jeśli nie możesz zdobyć doświadczenia zawodowego w firmach, zacznij od współpracy z Trzecim Sektorem (czyli organizacjami pozarządowymi), a potem – bogatszy o cenną praktykę – uderz znów do biznesu. Twoje szanse na komercyjnym rynku pracy będą wtedy znacznie większe.

Pamiętaj, że zgodnie z prawem organizacja, w ramach której świadczysz wolontariat, ma obowiązek potwierdzić na piśmie kiedy, dla kogo i poprzez jakie działania ten wolontariat wykonywałeś. Jest to coś pomiędzy referencjami a świadectwem pracy. Możesz takie pismo przedstawiać podczas rozmów o pracę jako dowód, że masz już praktyczne doświadczenie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, najlepiej skontaktuj się z Centrum Wolontariatu (www.wolontariat.org.pl), które poprzez sieć współpracujących jednostek koordynuje dziesiątki takich projektów. Dowiesz się tam, na jakich zasadach i dla jakich konkretnie organizacji można taką pracę świadczyć.

Jak „sprzedać” w CV pierwsze doświadczenia zawodowe?

Błędem, jaki często robią osoby z małym doświadczeniem zawodowym, jest naciąganie faktów. Jeśli ktoś po miesięcznej praktyce w dziale marketingu napisze, że odpowiadał za strategię marketingową, straci tylko wiarygodność w oczach pracodawcy, który wie, jakie prace powierza się praktykantom.

Można natomiast odpowiednio dobrać słowa, aby opis tych pierwszych doświadczeń zawodowych wyglądał bardziej profesjonalnie, a jednocześnie był prawdziwy. Zamiast „robienie ksero” można napisać „obsługa urządzeń biurowych”. Zamiast „chodzenie na pocztę i wrzucanie listów do kuwetek pracowników” lepiej - „dbanie o sprawny obieg dokumentów w firmie”. „Odbieranie telefonów, podawanie kawy i przyjmowanie osób przychodzących do firmy” to przecież „obsługiwanie recepcji/ sekretariatu”. Każda z tych umiejętności jest cenna z punktu widzenia pracodawcy. Ponadto, jeśli pracownik deprecjonuje wykonywane obowiązki służbowe i przedstawia je w CV w sposób mało profesjonalny, jak może oczekiwać, że inni go docenią?

Dla pracodawcy niezwykle ważne są również miękkie kompetencje np. umiejętność pracy w zespole, zarządzanie czasem/projektem/zespołem, umiejętność nawiązywania relacji międzyludzkich i komunikatywność, autoprezentacja, odporność na stres. Te kompetencje można rozwinąć nie tylko w pracy zawodowej czy w ramach wolontariatu. Zastanów się, jakie miękkie kompetencje i w jaki sposób udało ci się rozwinąć. Nawet takie rzeczy, jak bycie opiekunem na koloniach czy prezesem stowarzyszenia miłośników gier planszowych wiele mówi o miękkich kompetencjach potencjalnego pracownika. Przykładowo: opiekun na koloniach musiał przyjąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, organizować dzieciom czas (zarządzanie czasem i umiejętności organizacyjne), wymyślać gry i zabawy (kreatywność), być odporny na stres, dbać o harmonię w grupie i reagować na wszelkie kłótnie (zarządzanie konfliktem), współpracować z innymi, delegować zadania (nawet, gdy chodziło tylko o to, ktoś dziś pomaga w kuchni, a kto ma wyczyścić kajaki). Warto poświęcić czas na zastanowienie się, jeszcze mamy kompetencje i doświadczenia, które mogą się przydać w pracy zawodowej.

Anna Daria Nowicka - socjolog




Udostępnij:




Inne artykuły z bloga:


Rynek pracy w automotive

24-08-2010

Branża motoryzacyjna nadal odczuwa konsekwencje spadku produkcji i sprzedaży  z roku 2009, pracodawcy ostrożnie przyglądaj

Absolwent budownictwa...

23-07-2010

Koniunktura na rynku budowlanym trwa i ten stan nie powinien się zmienić przez najbliższych kilka lat. Czy ta sytuacja roztac

Ścieżka kariery – czyli...

12-04-2011

Ścieżka kariery to kolejne szczeble na naszej drodze zawodowej. Czy można o niej mówić, gdy bezrobocie wciąż jest duże i


ZOBACZ CAŁY BLOG


Miejsce na Twoją reklamę - napisz: biuro@grupaedom.pl

Strzałka w górę